Męskie Zdrowie

Czy Masturbacja Szkodzi? Czas Poznać Szokujące Fakty!

By  | 

czy masturbacja szkodzi

Czy Masturbacja Szkodzi I Jak Wpływa Na Twoje Życie

W ostatnich latach dostęp do pornografii stał się cholernie łatwy. Co ciekawe przypuszcza się, że nawet 30 procent danych przesyłanych przez internet stanowi pornografia.

Niestety dzisiejsza pornografia nie jest tym samym, co statyczne zdjęcia, z których „korzystały” poprzednie pokolenia, a ludzki mózg nie zdążył jeszcze dostosować się do tych zmian. W efekcie coraz większa liczba mężczyzn skarży się na problemy, które są efektem nadużywania filmów pornograficznych.

Dlatego postanowiłem napisać coś dla wszystkich „jednorękich bandytów”, którzy są ciekawi, czy masturbacja szkodzi. Szczególnie w połączeniu z filmami pornograficznymi…

Połączenie masturbacji i filmów stało się czymś tak oczywistym, że mało kto wyobraża sobie ten „zabieg” bez ruchomych dodatków.

Chociaż powszechnie się uważa, że masturbacja jest bezpieczna, to ostatnie lata pokazują coś innego.

Prawda jest taka, że coraz więcej danych potwierdza, iż ten przyjemny nawyk potrafi obniżyć jakość życia. Niestety większość mężczyzn tego nie widzi lub nie chce widzieć.

Problem zaczyna być „prawdziwy” dopiero, gdy kolega w spodniach zaczyna źle działać. Najczęściej dopiero na tym etapie większość mężczyzn zaczyna zastanawiać się czy masturbacja szkodzi.

Co ciekawe przybywa mężczyzn, którzy jasno mówią, że wolą masturbację od seksu. Obecnie jest to dosyć dużym problemem np. w Japonii.

Nim przejdę dalej, chciałbym, żebyś przemyślał jedną rzecz.

Jeśli będziesz długo siedział w śmierdzącym pokoju, to jego zapach stanie się dla Ciebie czymś normalnym i będziesz się dziwił, co ludzie za głupoty gadają, że siedzisz w smrodzie. Jednak wyjdź z tego pokoju na jakiś czas i spróbuj wejść ponownie. Jestem pewny, że będziesz mocno zaskoczony całym obrazem.

Z tego powodu moim zdaniem nie powinieneś próbować sam sobie odpowiadzieć na pytanie, czy masturbacja szkodzi.

Jak Nadużywanie Masturbacji Wpłwa Na Twoje Życie

Nadmiar pornografii w połączeniu z masturbacją ma naprawdę duży wpływ na jakość życia. Ta niepozorna mieszanka potrafi stać się wrogiem rozwoju, związków, testosteronu, energii życiowej oraz motywacji.

Depresja

Kilka kliknięć myszką, kilka ruchów ręką i świat staje się kolorowy. Niestety tylko na chwilę. Problem w tym, że później w „normalnym” życiu mało co jest w stanie dać Ci takiego dopaminowego strzału (uczucia przyjemności). W efekcie otaczający Cię świat, traci barwy i nie problem rozwinięcie depresji.

Energia seksualna

Gdy zrezygnujesz z masturbacji i ciało odnowi swoją seksualną energię, będziesz zaskoczony tym, jak bardzo jesteś nakręcony. Nagle zechcesz mieć jakieś hobby, być aktywnym fizycznie, pojawią się pomysły na życie i wróci Twoja chęć do uganiania się za kobietami.

Jako ciekawostkę powiem coś o Tao seksu, czyli chińskiej wiedzy na ten temat. Tao seksu podaje, że masturbacja połączona z utratą nasienia powoduje utratę sił życiowych. Z kolei seks z partnerką utrzymuje energię życiową na tym samym poziomie lub może ją zwiększyć, jeśli doprowadzisz partnerkę do orgazmu, sam powstrzymasz się od wytrysku.

Siła woli

Jeśli uda Ci się zerwać z tym nałogiem, to możesz być pewny, że masz potężną siłę woli i to Ty rządzisz swoim ciałem, a nie ciało Tobą.

Głos

Sporo osób twierdzi, że ich głos uległ obniżeniu po zerwaniu z masturbacją. Nie wiem, jaki jest tutaj związek, ale chyba nie mają powodu, by kłamać. Co ciekawe nie dotyczy to tylko osób w okresie dojrzewania.

Czas

Cenny czas zdecydowanie wie, czy masturbacja szkodzi. Wolne chwile, które mógłbyś przeznaczyć na rozwój siebie, hobby oraz masę innych rzeczy. Marnujesz przygarbiony przed komputerem z jedną ręką na myszce, a drugą sam wiesz gdzie…

Kompleksy

Kolejna sprawa to rozmiar penisa, który zawsze mógłby być większy.

Podczas filmowych podróży bardzo łatwo nabawić się kompleksów. W efekcie zamiast cieszyć się życiem i poszukiwaniem partnerek, szukasz metod powiększania penisa. Jednak prawda jest taka, że raczej odczuje to Twoja ręka, bo szanse na znalezienie partnerki nie są zbyt duże przed monitorem.

Zaburzona definicja „normalności”

Nie twierdzę, że perwersyjny seks jest czymś nienormalnym. Jest w nim coś fajnego, co potrafi obudzić w człowieku zwierzę. Chcę raczej zwrócić uwagę na element dopasowania ludzi w związku.

Jak się ktoś naogląda ostrych filmów, to jego definicja „normalnego” seksu zmienia się. Efekt? Coś, co dla Ciebie będzie normalne, dla Twojej partnerki może być szczytem perwersji. Być może będziesz zdziwiony, że nie osiąga ona orgazmu w ciągu pierwszej minuty lub nie chce zacząć gry wstępnej od seksu analnego i zakończyć go finiszem na twarzy. Szokujące prawda? Pewnie jest jakaś nienormalna. W końcu na filmach wszyscy to robią…

Relacje międzyludzkie

Czy masturbacja szkodzi w relacjach z kobietami? Zdecydowanie tak.

Większość kobiet w jakiś magiczny sposób wyczuwa Twoją aurę („to coś”), którą masturbacja skutecznie niszczy.

Być może obecnie nawet nie jesteś w stanie spojrzeć kobiecie w oczy, bo podświadomie czujesz, że masz się czego wstydzić?

Co więcej problem ten wcale nie musi dotyczyć relacji z płcią piękną. Otóż, okazuje się, że osoby uzależnione od masturbacji bardzo często cierpią również z powodu fobii społecznej.

Dodatkowo nadużywanie masturbacji może tworzyć szkodliwe przekonanie w stylu: „Po co uganiać się za kobietami, stresować na randkach i ryzykować odrzuceniem. Przecież pewny orgazm zawsze mam pod ręką.”

Niestety ta sama ręka zabija również w Tobie duszę „zdobywcy”.

W tak skrajnych przypadkach nie ma wątpliwości, czy masturbacja szkodzi.

Zaburzony obraz atrakcyjności

Trafiłem na informacje sugerujące, że mężczyźni, którzy często korzystają z filmów pornograficznych, postrzegają swoje partnerki jako mniej atrakcyjne.

W sumie jakoś mnie to nie dziwi.

Jeśli naoglądasz się Ferrari czy Lamborghini, a w domu masz Trabanta, to sorry, ale daleko nie zajedziesz.

Dodatkowo kobiety z Twojego otoczenia nie będą dla Ciebie atrakcyjne, ponieważ będziesz je porównywał z tymi, które widujesz w sieci.

(MAŁA NOTKA: Zastanawiasz się, jakie produkty powinieneś wybierać, by jeść jak mężczyzna? Pobierz gotową listę zakupów. Przestań rozmyślać i zacznij działać! Pobierz Tutaj )

dieta dla mężczyzn

Seks, zaburzenia erekcji i problemy z orgazmem

W tym obszarze życia chyba najlepiej widać, czy masturbacja szkodzi.

Problemy może nie pojawią się z dnia na dzień, ale daj sobie odpowiednio dużo czasu na zabawy z filmami, a zobaczysz, że w pewnym momencie nie podnieca Cię nic innego niż kobiety ze świecącego ekranu.

Niestety na tym nie koniec.

Z czasem zobaczysz, że będziesz potrzebował coraz mocniejszych materiałów, by poczuć ten sam poziom przyjemności. Zresztą jak spojrzysz wstecz, to może okazać się, że już teraz szukasz coraz bardziej „ciekawych” filmów.

Gdy dojdziesz do wysokiego poziomu w pornograficznej perwersji, normalny seks nie będzie dla Ciebie już tak podniecający.

Twoja partnerka nie da Ci takich doznać jak kilkanaście ostrych scen w ciągu kilku minut i ścisk ręki z siłą imadła. W efekcie zamiast prawdziwego seksu będziesz wolał oglądać, jak ktoś inny uprawia seks.

Dodatkowo, gdy już zostaniesz „zmuszony” do seksu. Będziesz musiał przed nim zarzucić sobie jakiś film, by uzyskać erekcję i móc wziąć się do roboty.

Między innymi właśnie dlatego przybywa mężczyzn, którzy proszą lekarzy o przepisanie czegoś na erekcję, ponieważ przy „zwykłej” kobiecie w ich spodniach nie pojawia się żadna reakcja.

Prócz problemów z erekcją, mogą również pojawić się problemy z uzyskaniem orgazmu. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to czymś dobrym, bo możesz bzykać bez końca, ale na dłuższą metę to nic fajnego.

Problemy z uzyskaniem erekcji czy orgazmu sprawią, że będziesz chodził rozdrażniony i sfrustrowany, a to odbije się to również na Twojej partnerce.

Kobieta, która nie może doprowadzić partnera do orgazmu lub erekcji bardzo na tym cierpi, ponieważ czuje się nieatrakcyjna i spada jej samoocena.

Nadal masz wątpliwości, czy masturbacja szkodzi sferze seksualnej?

Testosteron

Czy masturbacja szkodzi Twoim męskim hormonom? Tutaj zdania są podzielone.

O ile seks i doznania seksualne pochodzące od żywych kobiet podnoszą testosteron, to w temacie gry solowej nie ma jasnej odpowiedzi.

Osobiście uważam, że wpływ masturbacji na testosteron ma większe znaczenie w okresie długoterminowym, a większość badań skupia się na efektach natychmiastowych.

Podczas wytrysku faktycznie nie strzelasz testosteronem, jednak tracisz cenne minerały jak cynk i selen, które mają wpływ na jego poziom.

W przypadku mocnego uzależnienia trwającego dłuższy czas, być może będzie miało to wpływ na poziom tego hormonu.

Dodatkowo testosteron może być atakowany z innej strony.

Spójrz na pozostałe skutki nadmiernej masturbacji. Depresja, mniejsze zainteresowanie „prawdziwymi” kobietami czy przegrzanie receptorów dopaminowych to tylko kilka czynników, które na pewno będą miały swoje odbicie w poziomie męskich hormonów i ogólnej jakości życia.

Pozostałe sprawy

Nie wiem, jak długo link będzie aktywny, ale jeśli znasz angielski, znajdziesz tutaj znajdziesz „małą” listę, która jasno odpowiada, czy masturbacja jest szkodliwa. Najważniejsze, że są to opinie zwykłych ludzi jak Ty czy ja.

Zmiany, które najczęściej występowały po zerwaniu z tym nałogiem to:

  • Człowiek staje się bardziej opanowany i mniej nerwowy.
  • Wzrost energii i siły.
  • Większa pewność siebie.
  • Fobie społeczne znikają.
  • Większe zainteresowanie sportem i rozwijanie własnego hobby.
  • Poprawa kontaktów damsko-męskich.

Kilka słów wyjaśnień

Część osób pewnie myśli teraz o mnie, że jestem wielkim przeciwnikiem masturbacji i pornografii. Jednak jest to mylny obraz.

Jeśli ktoś mnie pyta, czy masturbacja szkodzi, to odpowiadam TAK i NIE.

Masturbacja podobnie jak alkohol czy narkotyki nie jest ani dobra, ani zła. Ona po prostu jest. Problem leży w jej nadmiernym używaniu.

PS. Jeśli podczas czytania tego artykułu pojawiły się w Tobie jakieś negatywne emocje wobec mojej osoby, to może wskazywać, że masz jakiś problem w tym temacie. W tym przypadku warto zacząć nad sobą pracować.

Ważna aktualizacja

Muszę przyznać, że jestem zaskoczony popularnością tego tematu oraz ilością osób, które piszą do mnie w tej sprawie. Dlatego postanowiłem zrobić dla wszystkich potrzebujących coś fajnego.

Otóż udało mi się namówić autora strony oswieconykochanek.pl znanego jako Jack Brunet do udostępnienia moim czytelnikom poradnika, który na pewno pomoże wielu osobom.

Pobierz Tutaj Swoją Kopię I Zniszcz Nałóg Masturbacji

67 Comments

  1. Rafał Sachanowicz

    Kwiecień 27, 2017 at 11:40 am

    Oczywiście, że szansa jest, a czy to się stanie… Na to niestety nikt Ci nie odpowie. Na szczęście obecnie wygląda to dobrze i nie wiem, czy nie tworzysz problemu tam gdzie go nie ma :)

  2. Nini

    Kwiecień 24, 2017 at 4:28 pm

    Nie wiem, czy ktoś tutaj zagląda, ale wydaje mi się, że to najlepsze miejsce na moje pytanie. Spotykam się z chłopakiem, który kiedyś miał bardzo poważny problem z uzależnieniem od masturbacji. Zaczął z tym walczyć jeszcze zanim mnie poznał i jest już prawie dobrze, jednak nadal, raz na parę miesięcy, zdarza mu się upaść. Cały czas się boję, że swoim wyglądem albo jakimś zachowaniem (gestem, dotykiem) pobudzę go za bardzo i przeze mnie wpadnie w ciąg. Czy jest szansa, że wyjdzie z tego całkowicie?

  3. Rafał Sachanowicz

    Styczeń 3, 2017 at 8:32 pm

    Ciekawa, chociaż odmienna historia. Dzięki za obszerne podzieleniem się z nami Twoimi doświadczeniami.

  4. Mike

    Grudzień 13, 2016 at 8:07 pm

    No i dotarłem tu i Ja. Zatem również podzielę się swoim już 17 letnim doświadczeniem. Pierwszy raz zaznałem przyjemności płynącej z masturbacji jako dzieciak – 2 klasa szkoły podstawowej – całkowicie przez przypadek podczas ludzkiej ciekawości cóż to mi tam wyrosło. I tak to leciało i leci nadal. Od razu z doświadczenia mogę potwierdzić tezę, że im dłużej wytrzymasz sam ze sobą, tym dłużej wytrzymasz z prawdziwą kobietą oraz że masturbacja wpływa na rozwój samego narządu i jego wzrost/zdolność do zwiększania rozmiaru. Jedynym problemem był pierwszy stosunek, który z powodu ludzkiej niepewności, stresu wywołanym niecodzienną sytuacją oko w oko z pięknym kobiecym ciałem, żywymi ciepłymi piersiami, ustami i „śliniącą” się szparką:) odmówił posłuszeństwa. Za kolejnym razem stanął na wysokości zadania i dał tej cudownej kobiecie tyle, że już sama nie mogła :D Od tamtej pory nigdy nie miałem, żadnego problemu z jegomościem, zawsze stoi jak żołnierz na defiladzie. I to wszystko mimo tego, że w życiu obejrzałem terabajty porno ale tutaj zawsze najbardziej podniecały mnie sceny z prawdziwymi kobietami, takimi, które mają co nieco tu i ówdzie itp. itd. nie kobiecymi cyborgami, które wyglądają jak nadmuchane lalki.
    Jest tylko jeden problem, który widzę w masturbacji i ogólnie w zbyt częstym uprawianiu sexu (1 raz/dzień i częściej), który jest natury fizjologicznej. Na swoim przykładzie stwierdzam, że prowadzić to może do zaburzeń ze strony układu hormonalnego, pracy nerek, a te powodują szereg innych dysfunkcji, które chętniej przypiszemy innym powodom jak np. diecie itp. Mocno dbam o samego siebie tzn. uprawiam aktywnie sporty 5-6 razy w tygodniu, odżywiam się regularnie, niekiedy suplementuje a mimo to problemy z prostatą, nerkami i tak są (jak np. nie trzymanie moczu i popuszczanie drobnych kropel czasami). Niby nic a jak irytuje widok mokrych okolic bielizny. Uważam również, że w dobie dzisiejszego świata kobiety mają równie duży problem z tym sposobem samozadawalania się jak mężczyźni. Nie mówię, że wszystkie ale większość chciałaby być w związku z facetami, którzy mają kraty na brzuchu, pięknie uwydatnioną klatę i duże, szerokie plecy no i oczywiście spory sprzęt do dyspozycji.
    Sam nie wyglądam jak panowie z filmów, mustanga również nie trzymam w garażu. Najbardziej dziękuję kobietom, bo to one same podniosły mi bardzo samoocenę wypowiadając się na temat mnie i mojego przyrodzenia w samych superlatywach i to porównując do ich własnych wcześniejszych doświadczeń, a nic tak bardzo facetowi nie podnosi ego jak naturalnie piękna kobieta porównująca Cię do konkurencji :)

  5. Rafał Sachanowicz

    Grudzień 11, 2016 at 3:54 pm

    Muszę przyznać, że jestem zaskoczony ilością kobiet, które kontaktują się ze mną w sprawie tego problemu. Dlatego cieszę się, że postanowiłaś napisać publicznie na ten temat. Ja z kolei powiem to, co mówię zawsze.

    Jak dla mnie największą głupotą, jaką robią kobiety, to próba „naprawienia” swojego partnera w imię miłości. Oczywiście odbycie szczerej rozmowy jak najbardziej ma sens, ale zazwyczaj kończy się jak u Ciebie. Osoba uzależniona nie widzi problemu. W efekcie cierpią na tym tylko kobiety i ich samoocena. Bo jak można czuć się atrakcyjnym, jeśli partner wybiera świecący ekran zamiast prawdziwego człowieka?

    Moim zdaniem robisz słusznie decydując się na rozwód. Lepiej być samemu, niż gnić w toksycznym związku ze strachu przed samotnością. A może świat w ten sposób chce Ci podsunąć nowego partnera, który sprawi, że rozkwitniesz? W życiu wszystko jest możliwe!

    Mam nadzieję, że swoim komentarzem uświadomisz kilku samców, że problem masturbacji jest realny i potrafi zadać najbliższym wiele bólu.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci pozytywnego rozwoju wydarzeń.

    PS. Życzę również powodzenia i szacun dla wszystkich samców, którzy próbują coś zrobić z tym problemem!

  6. Kasia

    Grudzień 11, 2016 at 12:14 am

    Witam. Jestem kobietą i mnie zaciekawił pański blog. Sęk w tym że mój mąż ma problem z masturbacja tylko że on tego nie widzi. Kiedyś jak mu zwróciłam uwagę wyśmiał mnie że to ja mam problem, że sobie coś uroiłam, że to ja powinnam się do lekarza przejść itp. Dla mnie to też jest problem i to duży. Już doszło do tego że chcę rozwodu. Zrozumiałam że on woli kobiety internetowe, to one go bardziej podniecają, a zatem stwierdziłam że on wcale mnie nie kocha itp. Twierdzi że wszyscy faceci tak robią, oglądają pornusy dla niego to normalne. Ja to bardzo przeżywam, mam niska samoocenę, czuje się brzydka przy nim, chociaż nie jednemu facetowi się podobałam. To zawsze ja namawiałam go do częstego seksu i do różnych zabaw, ale on nigdy nie chciał, wolał toaletę i tableta z internetem. Powiedz mi proszę co mam począć?

  7. Maniek

    Listopad 28, 2016 at 1:09 am

    cześć.mam 37 lat. masturbuję się od młodych lat, 10 lat jak sięgam pamięcią zacząłem przygodę która bardzo mi sie spodobała, miałem dostęp do pornografii, gazety, filmy vhs,w przeciągu tych lat miałem mnóstwo dziewczyn, stałe związki 3 ,4 letnie jak i krótki przelotny seks z nieznajomymi. masturbowałem się prawie codziennie z krótkimi przerwami do tygodnia, dwóch, ale było to spowodowane wyjazdami w nowe miejsca (sądzę dziś ze jest to zwrócenie uwagi na coś innego niż przyjście do domu i myślenie o tym jak „strzepać kapucyna”)od kilku lat ok 6 stało się to rytuałem. Pobudka, rękoczyn (tracę na tym ok 30 min), śniadanie i do pracy, później wieczorem po skończonym dniu przed snem. zawsze używam do tego filmów z internetu. Jestem uzależniony, uświadomiłem to sobie teraz. Wiem, że powinienem skończyć z tym i chcę tego. Będzie trudno bo wiem czym jest nałóg..nie piję od 2 lat…też się z tego leczę, są duże podobieństwa..jak zespół odstawienny, nie wyobrażam sobie dnia bez picia/walenia konia…chcę spróbować, ale szczerze boję się trochę..wiem że mam silną wolę, jak z alkoholem mi sie udaje to sądzę że tutaj też sobie poradzę…wiem co mam robić. TRZYMAJCIE KCIUKI..DZIŚ zaczynam..

  8. Uwierzyłem

    Listopad 22, 2016 at 1:12 am

    Witam. Tak samo jak wy męcze się z tym. Mam 23 lata i od niepamiętnuch czasów masturbuje sie. Nawet bedac w zwiazku uzaleznienie nie odstepowalo. Jednak od tygodnia zaczalem sie bardziej instersowac tym tematem i szukac ludzi z tymi samymi problemami i widze ze tutaj sa. Nigdy nie spodziewalem sie ze onanizowanie sie wplynie tak zle na moje zycie a wszystko to nieswiadomie.. Nieswiadomie bo po tym artykule zgadzaja sie skutki nadmiernego uzycia tej „przyjemnosci”. Dodam od siebie tyle ze to co nie pozwala nam skonczyc z tym nalogiem to media przepelnione pornografia. Wlasciwie to przed chwila chcialem juz to zrobic, zwalic sobie po niecalym tygodniu przerwy ale stwierdzilem ze zobacze ostatni raz jakie zdanie maja inni i wszedlem na ta strone i od razu mi sie odechcialo. Jest to trudny nalog ale wierze ze z tego wyjde. Dziekuje za tak szczegolowy material.

  9. Jarek

    Listopad 16, 2016 at 5:50 pm

    Dobry artykuł. Przeczytałem go już ponad 2 tygodnie temu i od razu wprowadziłem zmiany w swoim życiu. Wcześniej jakoś nie zdawałem sobie sprawy z konsekwencji takich rzeczy jak masturbacja. Po ( zaledwie ) 2 tygodniach odwyku muszę stwierdzić, że autor piszę tutaj całkowitą prawdę. Może to nie jest jeszcze aż tak długi okres czasu, ale zmiany już są widoczne. Przede wszystkim większa pewność siebie, więcej energii ( przy tym muszę dodać, że całkowicie zrezygnowałem z supli i napoi, które kiedyś piłem, żeby dodać sobie energii – teraz tego nie potrzebuje ).Chyba miałem ( mam? ) jakąś minimalną formę fobii społecznej. Niby nic, ale czuje że mogłoby być lepiej. Po odstawieniu, widzę delikatną poprawę, łatwiej mi walczyć z lękami i „iść przez ścianę” w niektórych sytuacjach. Jeśli chodzi o kontakty z kobietami… tego właśnie mi było trzeba :) akurat poszukuje swojej księżniczki i już w ciągu tych 2 tygodni moje „podrygi” w stosunku do kobiet, rozmowy, spotkania zwiększyły się. Po prostu jak widzisz piękną, seksowną kobietę, nie myślisz o jakimś stresie, bo to ciśnienie Cię rozsadza :P teraz zachowuje się przy nich inaczej, patrze na kobiety inaczej, One to wyczuwają, moją zmianę. Po raz kolejny przybije piątkę z autorem wpisu.

    Jak na razie tyle mogę powiedzieć. Jak już wspomniałem, to dopiero 2 tygodnie. Chce zrobić dłuższą pauzę, zobaczyć czy i jakie zmiany pojawią się w życiu. Co do samego odstawienia… no cóż, nie jest łatwo, ale spokojnie można się od tego powstrzymać. Jakiś sport, praca fizyczna, ograniczenie komputera i jest ok :)

  10. Rafał Sachanowicz

    Listopad 12, 2016 at 2:39 am

    Dzięki! W sumie to Twój komentarz przypomniał mi o ciekawej teorii mówiącej, że główną przyczyną uzależnienia nie jest sam fakt nadużywania alkoholu czy masturbacji. Jako nowych winowajców podaje się czynniki typu: samotność (nie tylko brak partnerki, ale i przyjaciół) czy przysłowiowe poczucie bycia przytłoczonym przez życie.
    Dlatego mam prośbę. Jeśli ktoś ma problem z uzależnieniem, niech napisze w komentarzu czy posiada udane życie towarzyskie, czy raczej należy do samotników lub ma jakąś formę fobii społecznej. Każda informacja będzie tutaj na wagę złota. Pozdrawiam wszystkich walczących!

  11. Rafał

    Listopad 12, 2016 at 1:14 am

    Super artykuł – tyle już wisi a mamy już prawie 2017!. Mam z tym problem już od dłuższego czasu ale dopiero teraz człowiek zaczyna trochę myśleć, zastanawiać się i zdaje sobie sprawę z problemu. Główna moja rozterka polegała na właśnie braku jakiejkolwiek motywacji do działania czy poznawania ludzi. Myślę, że fobie społeczną też by można dorzucić. Ogólne uczucie nazwałbym – samotność?. Dzięki temu artykułowi i dorzuconemu dodatkowi mam nadzieję, że uda mi się pokonać tego „niedobrego potwora”. Trzeba z tym skończyć bo do niczego dobrego to mnie nie zaprowadzi. Także jeszcze raz dzięki za artykuł! :)

  12. inger

    Listopad 6, 2016 at 5:26 pm

    Co za bzdury!!!!!!!!! Masakra!!!!

  13. Maciej

    Wrzesień 28, 2016 at 8:30 pm

    Niestety z tym uzaleznieniem jest jak z kazdym innym. Alkoholik nie moze wrocic do kontrolowanego picia tzn wypic jedno piwo i nic wiecej tylko wpada jak to sie potocznie nazywa w cug w trans tak samo jest z paleniem czy wlasnie z masturbacja. Kto sie powstrzymuje od tej czynnosci az w koncu to zrobi i ta czynnosc znowu sie staje uporczywa . To jest niestety mechanizm kazdego uzaleznienia jak okreslilem na poczatku. Pozdrawiam i powodzenia w wychodzeniu ze wszelkich nałogów

  14. Brond

    Wrzesień 12, 2016 at 4:38 pm

    Rewelacyjny artykuł!

    W spermie znajduje się ogromna dawka energii, której pozbycie skutecznie sprawia, że odechciewa nam się wszystkiego, nie mamy na nic siły. Nie masturbujmy się! Nie wydalajmy w tak głupi sposób tak ważnej energii, cząstki siebie. Możemy przecież spożytkować ją w o wiele lepszy sposób, w jaki nawet trudno uwierzyć. Ważne, by sobie to uświadomić, wykonać ten pierwszy krok i iść dalej, a napewno nikt tego kroku nie pożałuje. Naprawdę Warto.

  15. Rafał Sachanowicz

    Sierpień 31, 2016 at 5:58 pm

    A alkoholik znajdzie wiele powodów, dlaczego picie alkoholu jest korzystne :)

  16. 13 lat

    Sierpień 4, 2016 at 11:24 am

    Mam 13 lat i rzadko się masturbuję (raz na tydzień, czasami rzadziej) i zastanawiam się czy przez masturbacje mój penis może mniej rosnąć, lub więcej rosnąć, wiele znajomych czy młodszych czy starszych mówi ,że przez to szybciej rośnie, ale to dlatego ,że oni tak myślą, a ja nie wiem czy to na coś wpływa.

  17. Rafał Sachanowicz

    Lipiec 31, 2016 at 2:24 am

    Dzięki za pozytywne słowo i powodzenia w wyjściu z nałogu. Świetnie, że słuchasz swojej intuicji!

  18. Dobry tekst

    Lipiec 30, 2016 at 10:15 pm

    Dziekuje Ci kolego wróciłeś mnie wiare w Polski Naród! Sam jestem z Rosji, ale w Polsce juz ponad 4 lata i właśnie ostatnio dużo słyszałem od kolegów,znajomych że to jest normalnie, a przeciez wiem że NIE! Mam 22, zostawiłem ten temat mając 16-17 bo jakoś czułem że tam wewnątrz, w mózgu również coś się przekreca! A to słysząc myślałem poważnie że tu w Polsce to jest w porzo, dlatego i poszukalem w necie ten temat i trafiłem na ten tekst. Więc dziękuje Ci jeszcze raz i na koniec powiem, że ten kto się zastanawia, to nie ma nad czym!!rozwijajcie siebie i swoją głowe, chodzi mi tu o czyste i jasne myślenie i bądźcie w rzeczywistości!! Nie szukajcie WYMÓWEK!!! Powodzenia i raz jeszcze dzięki Autorowi!)

  19. kama

    Lipiec 7, 2016 at 2:39 pm

    Bardzo fajny artykuł. Poza wszystkimi negatywnymi skutkami, które są wymienione (w aspekcie seksu), cierpi się też emocjonalnie jeśli się jest w związku z taką osobą. Nawet atrakcyjne kobiety potrafią się wyniszczyć przez taki związek i zwątpić w swoją wartość. Oczywiście nie jestem jakąś przeciwniczką ww. czynności, bo uważam, że ostatnie zdanie artykułu jest dobrym podsumowaniem. Ale niestety to jak z rzucaniem palenia… Trzeba samemu dojrzale zdać sobie z tego sprawę i podjąć kroki, żeby móc żyć normalnie, co raczej w 90% nie nastąpi… No cóż, niektórzy skazani są na nieszczęście i będą samotni do końca, bo każda kobieta chyba w końcu zmądrzeje i zostawi takiego … nieudacznika?

  20. Rafał Sachanowicz

    Czerwiec 19, 2016 at 1:49 pm

    Fajnie czytać o pozytywnych zmianach w Twoim życiu! Dzięki za podzieleniem się swoim doświadczeniem, zapewne dzięki Tobie nie jeden z przyszłych czytelników weźmie się w garść (bez skojarzeń hehe). Pozdrawiam :)

  21. Kamil

    Czerwiec 17, 2016 at 12:45 am

    Rafale, dobrze że poruszasz tak oczywisty temat, a tym bardziej że wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy jaki ma zgubny wpływ oglądanie materiałow pornograficznych połączonych z masturbacją..odkąd zaczełem tego nie robić a już jest 2-miesiąc czuje się świetnie. Te bzdury które usiłają nam wkrecać ze masturbacja jest spoko to czysta bzdura.
    Generalnie to jest mega zniewolenie. Jezeli o mnie chodzi to czuje się swietnie polepszyły mi sie nie tylko zmysły a wogóe wszystko wydaje sie takie klarowene..a nie ciagłe zamulenie i rozkojarzenie..polecam do tego sport Jogging sporty siłowe ….szkoda ze tak pozno zdałem sobie z tego sprawe..a mam juz 32 lata

  22. typ123

    Kwiecień 7, 2016 at 11:46 pm

    A ja mam taki problem, że jak kilka dni się nie masturbuje (a masturbuje się od lat 6) to po paru dniach robie się cholernie senny i zasypiam nawet w szkole. Wie ktoś jak temu zaradzić?

  23. Rafał Sachanowicz

    Marzec 18, 2016 at 8:12 pm

    No mam nadzieję, że chłopaki coś Ci doradzą. Z kolei ja życzę silnej woli, bo tego Ci potrzeba i gratuluję, że w ogóle postanowiłeś sobie pomóc :)

  24. Janek29

    Marzec 13, 2016 at 9:57 pm

    Masturbacja szkodzi! A masturbacja połączona z oglądaniem porno – szkodzi ze zdwojoną siłą.
    Mam 29 lat i niestety uzależniłem się od tego cholerstwa. Już nie pamiętam kiedy to się zaczęło, z początku za źródło podniecenia wystarczył mi zwykły świerszczyk (15 lat temu), z czasem potrzebowałem silniejszych bodźców. Internet i filmiki, na początek zwykłe, nic specjalnego, jednak z biegiem czasu coraz bardziej wyuzdane porno.
    Przy tym wszystkim ciągła masturbacja. Tradycyjnie z rana, po pracy, przed snem. Nawet będąc w związkach z kobietami, nie odmawiałem sobie tej pseudo „przyjemności”.
    Niestety… pojawił się problem. Problem z erekcją.
    Polegał na tym, że gdy zaczynałem grę wstępną z dziewczyną, wszystko było „cacy”, wacek stawał na zawołanie, wystarczyło kilka pocałunków, dotyk kobiecego ciała, etc; jednak wielokrotnie (może było to 50% przypadków, może więcej), po wsadzeniu penisa do pochwy i wykonaniu kilkudziesięciu ruchów, lub przy zmianie pozycji… erekcja ustępowała, wacek flaczał.
    Stosunki które dobiegały do końca nie były jakimiś maratonami, koło 5-7 minut. Lipa że hej.
    Wyszło na to, że przez częstą masturbację uzależniłem swojego penisa od silnego uścisku dłoni, od mocnego dotyku, który no niestety pochwa dziewczyny nie zawsze może zagwarantować :D Wiecie o czym mówię?
    Jestem na odwyku raptem kilka dni, dokładnie 5. Jest jako-tako. Spadek libido ogromny, brak porannej erekcji, nieświadom ruchy ręką w kierunku krocza.

    Cały proces uzależnienia trwał u mnie wiele lat. Zastanawiam się, jak długo przyjdzie mi czekać na pierwsze efekty? Może coś poradzicie? Podpowiecie?
    Z góry dzięki, i niech moc będzie z Wami

  25. Rafał Sachanowicz

    Luty 16, 2016 at 9:33 pm

    No przykra sprawa… Odstawienie masturbacji i przejście okresu „oczyszczenia” na pewno poprawi sprawy, ale musisz uważać na jeszcze jedną rzecz. Po tych wszystkich przejściach przypuszczam, że przed kolejnym zbliżeniem będziesz się nakręcał i martwił czy Ci stanie, a takie myślenie zdecydowanie zabija erekcje. Problem ten możesz obejść szczerze rozmawiając z partnerką i opowiadając jej o swojej historii. Niektórzy korzystają tutaj z rozluźniającego winka, ale ja bym nie szedł tym tropem.

  26. tomasz

    Luty 8, 2016 at 11:17 pm

    hej miałem dziewczyne ponad 2 lata było to w 2006 roku 2008 roku sie rozstalismy i przez ten czas do dnia dzisiejszego sie mastrubowalem dzien w dzien po kilka razy dziennie ;/ i tylko hardkorowe porno mnie podniecało i w 2015 roku poznałem dziewczyne nie chciał mi w ogóle stanać a dziewczyna naprawde petarda pozniej spotkalismy sie drugi raz i znowu mi odmowil posłuszenstwa ;/ i w styczniu 2016 roku poznałem inna dziewczyne i zaczelismy uprawiac sex i co ? znowu nie chciał mi stanac jestem w rozpaczy mam 29 lat i ponad 8 lat nie uprawialem normalnego sexu a uwierzcie zawsze mailem powodzenia u fajnych dziewczyn ;/ ale nie chciałem urpawiac sexu z byle kim teraz gdy poznałem po tylu latach dziewczyne godną nie chce mi stanać… dzisiaj byłem u seksuologa kazał mi przestac sie mastrubowac i ograniczyc marihuane którą pale od 5 lat codziennie i wtedy na pewno bedą korzysic .. jak Pan mysli czy jak przestane sie masturbowac to w koncu bede mógł uprawiac sex ?

  27. Rafał Sachanowicz

    Luty 7, 2016 at 8:59 pm

    Wchodzę czasem na popularne portale internetowe i jak widzę większość komentarzy, to chce mi się płakać… Jednak wypowiedzi pod tym wpisem przywracają mi wiarę w ludzi :) Miło również usłyszeć kobiecy punkt widzenia na cały temat. Twoja teoria jest całkiem ciekawa, może w przyszłości inne kobiety również dorzucą coś od siebie.
    Również pozdrawiam serdecznie!

  28. Joanna

    Luty 5, 2016 at 1:43 pm

    Uwielbiam ten artykul!
    Jest naprawde pomocny, praktyczny i bez owijania w bawelne… Spojrzenie na problem z dystansu i bez kolorowania rzeczywistosci. Super!

    Mam nadzieje, ze ten artykul dojdzie do jak najwiekszej ilosci osob. Nie tylko mezczyzn, ale i kobiet, by moc rozpoznac problem u swojego mezczyzny w razie czego, jak i miec mozliwosc pewne punkty przypasowac do siebie… Jest pewna rzecz wspolna.

    Wiem, ze to portal dla mezczyzn, ale chce sie podzielic tez z czyms z doswiadczenia kobiety…

    Ogolnie zainteresowalam sie tematem, poniewaz pewien problem, czuje, ze dotyka rowniez mnie. Swego czasu ogladalam pornografie i masturbowalam sie przy tym. Krotki to okres byl wlasciwie, przestalam i przerzucilam sie na uzywanie jedynie mojej wyobrazni. Przez to tez moje mysli nawet, gdy nie chcialam krazyly wokol tworzenia nowych erotycznych obrazow w glowie i przez to ciezko bylo tez skupic sie na czym innym, mimo, ze tych obrazow w danych momentach nie chcialam…
    Przerwalam wiec masturbacje, przestalam sie nakrecac, i po jakims czasie walki, widzialam poprawe i ulge… Bo moglam skupic sie na tym co chce, i moj umysl i cialo nie panowalo nade mna, tylko ja nad nim.

    Jednak po pewnym czasie powrocilam do masturbacji. Nie czestej wlasciwie, ale z intensywnymi w glowie wyobrazeniami, konkretnymi obrazami, intensywniejszymi coraz to bardziej niz wczesniej emocjami, dzieki ktorym moglam sie doprowadzic do orgazmu. Apetyt niestety rosnie w miare jedzenia, tylko nie zawsze w sposob jaki powinien byc…

    Jakis czas temu zdecydowalam sie na rozpoczecie po raz pierwszy zycia seksualnego z moim chlopakiem… I widze tu problem, ktorego zrodlo widze w masturbacji. Jest mi ciezko skupic sie na cielesnej przyjemnosci plynacej z bliskosci z nim, poniewaz w mojej wyobrazni obrazy byly zawsze duzo mocniej intensywniejsze, wrecz po jakims czasie nienaturalne… Mimo, ze nie mam jemu nic do zarzucenia, jak i tez bardzo kocham. Bardzo sobie cenie jego bliskosc, i uwiebiam to, ale jednak nie czuje, jakby mialo mnie to doprowadzic do orgazmu… I ubolewam nad tym, bo czuje jakbym tracila cos cennego w przezywaniego tego z moim partnerem. Nie chodzi mi o wlasna przyjemnosc tylko, ale o caloksztalt, i chec odczuwania tego jak on odczuwa (on problemu z masturbacja nie ma).
    Mam wrazenie, ze przez masturbacje rozwinelam sobie tak bardzo orgazm lechtaczkowy, ze ciezko mi odczuwac przyjemnosc plynajaca z pochwy… Zastanawia mnie czy powszechny problem u kobiet, w ktorym udaja orgazm podczas seksu, a nie go naprawde odczuwaja, nie jest tez wynikiem masturbacji wlasnie. Wiele kobiet mowi, ze orgazm ma najczesciej, jak sama sie do niego doprowadzi, ale z partnerem duzo rzadziej…

    To moja teoria w sumie, ale wydaje mi sie, ze ma rowniez wplyw.

    Daze wiec do doprowadzenia sie do normalnosci, oczyszczenia moich mysli z tych obrazow i wreszcie odczuwania tego, co jest w realnej sytuacji w prawdziwy i wlasciwy sposob, a nie w wyimaginowany… Bo prawdziwych emocji i przyjemnosci, plynacej z realnego dotyku, zadne wyobrazenia czy filmy nie zastapia. A i na pewno jest to o wiele zdrowsze i pozyteczne, dla stanu psychicznego, emocjonalnego i organizmu jako takiego, bo bardziej zgodne z natura i normalnymi, prawdziwymi potrzebami wewnatrz czlowieka, jaka jest prawdziwa i realna bliskosc drugiej osoby.

    Pozdrawiam serdecznie autora.

  29. Rafał Sachanowicz

    Luty 3, 2016 at 8:49 pm

    Jak zawsze dziękuję za podzielenie się własnymi doświadczeniami, bo są one bardzo cenne. Odnośnie walącego serca jeśli dobrze pamiętam, to efekt „strzału dopaminy” (ekscytacji), który często idzie w parze z uczuciem gorąca.

  30. thomas

    Luty 2, 2016 at 10:01 pm

    I ja się podzielę swoją opinią. Od ok. 15 lat jestem w temacie. Niestety raz obejrzane porno wypacza umysł na zawsze. Może to kwestia podatności, braku konkretnych zasad, moralności. Czytając komentarze innych wypowiadających się to dochodzę do wniosku, że nie jest ze mną aż tak źle, ale mimo wszystko uważam, że mam problem. Moje życie było zawsze bogate w kobiety (wieczny student – mieszkanie w akademiku), w aktywność fizyczną (siłownia, taniec), ale i tak oglądałem porno masturbując się przy tym. Nie uważałem, że to coś złego. Nie mam problemów z erekcją, z rozbudzeniem się gdy śpię ze swoją kobietą. No może dojście do orgazmu zajmuje więcej czasu i trzeba się przy tym skupić. Od dwóch lat prowadzę mniej aktywny styl życia spowodowany wypadkiem. Nie mogę niestety na ten czas trenować, więc nie potrafię rozładować energii i to mnie niszczy. Formą pomocy jest masturbacja. Dużo przeżyłem i ten zabieg pozwala mi choć na chwilę uciec od myśli. Ale to tylko złudzenie. Robiąc to mam pierwszy raz w życiu wyrzuty sumienia. Robię to codziennie i za każdym razem mam moralnego kaca i mówię, że już tego nie zrobię. A robię to. Jestem w sidłach nałogu. Odczuwam bóle serca i głowy. Przeszedłem kilka badań diagnostycznych, żeby sprawdzić czy to nie tętniak. Nie wiem czy wszyscy faceci mają takie dolegliwości czy to normalne, że serce tak bardzo przyśpiesza i odczuwa się kłucie w klatce piersiowej. Takie wrażenia napięcia mięśniowego. Boję się że kiedyś podczas masturbacji dostanę zawału albo wyimaginowany tętniak pęknie. Generalnie trzeba to wyeliminować z życia. Skupić się na pielęgnowaniu związku i czerpać przyjemność z seksu z partnerką. Łatwe to nie jest jak w sieci jesteśmy ciągle bombardowani wizerunkami nagich ciał. U mnie to często prowadzi do odruchu „samozadowalenia”. Może nie od razu, ale skumulowane bodźce w końcu muszą zostać rozładowane. Chyba najwyższy czas iść do seksuologa.

  31. Eddie

    Styczeń 31, 2016 at 10:09 pm

    @Jacek
    Nic dziwnego, jak będziesz najpierw chlał i wypijał 10 piw i było w miarę ok, to jak przez 2 miesiace nie będziesz nic pił, i nagle wypijesz 2 piwa, to będziesz miał bombe. Nie powinieneś całkowicie rezygnować, ale ograniczyć do raz/tydzień. Ot, żeby nie chodzić non stop naładowany, bo to też niedobre.

  32. miro

    Styczeń 4, 2016 at 4:32 pm

    To problem zawiły, lecz godny uwagi. Sam mam z tym problem nie wiem jak z tego gówna uwolnić się. Jestem średniolatkiem.

  33. Rafał Sachanowicz

    Grudzień 8, 2015 at 2:22 pm

    Dzięki za podzielenie się własnymi doświadczeniami. Mam nadzieję, że wytrwasz w swoim postanowieniu!

  34. Jacek

    Grudzień 8, 2015 at 1:28 am

    Do wszystkich facetów z przedwczesnym wytryskiem: Mam 23 lata masturbowałem sie od lat 10. Jezeli kiedykolwiek uslyszysz ze masturbacja NIE jest szkodliwa TO JA CI MOWIE ZE CIE KUR*A OKŁAMUJĄ. Przez to cholerstwo moje cialo przyzwyczailo sie do: wzwod 5 min strzal koniec. Zawsze gdy przychodzilo do seksu byl problem bo za szybko(10min), bo jak wyciągnę to opada. Nie potrafilem sie opanować aż pewnego dnia zrozumialem co jest powodem. Panowie dzis mam 2 miesiące jak jestem czysty. 0 porno 0 masturbacji. Niestety zawiodę was bo powiem ze jest gorzej. Moj seks z kobieta trwa bardzo krótko poniewaz od razu chce strzelać(jestem tak naładowany). W nocy mam polucje i to dość czesto. Zaczalem walke o powrot do normalnosci bo masturbacja zniszczyla moje cialo. Wiem to bo widzę moja reakcje gdy dochodzi do seksu. Wtedy zaczynam myśleć nim, mam w głowie tylko ta przyjemność ze spuszczania sie. Do minusów mogę dodać jeszcze to ze przez caly dzien mam ogromna kur*ice. Zaczalem chodzic na silownie aby sie wyladowac, zeby myslec trzeźwo. Mam po prostu za dużo energi. Potraktujcie ten post powaznie bo to o czym mowie widać dopiero gdy stanie sie daleko od tego problemu. Nie mówcie proszę ze jestem w bledzie.Aby ten problem zrozumieć trzeba na prawde przejść na prawdziwa abstynencję. W tej chwili obiecalem ze nie będę sie spuszczal podczas stosunku gdyż chce sie odzwyczaić, nauczyc ze mozna inaczej. Jezeli mi nie wyjdzie-wrócę i powiem ze nie warto.

  35. Rafał Sachanowicz

    Listopad 24, 2015 at 11:08 am

    Hej. No stres potrafi skutecznie zepsuć piękne początki. Najważniejsza sprawa, to żebyś nie wpadł w pułapkę, jaką będzie negatywne nakręcanie się przed kolejnym seksem. Myśli typu – stanie, nie stanie, co ona sobie o mnie pomyśli itp. potrafią skutecznie zabić erekcję, więc uważaj na to. Na pewno w tym wszystkim pomoże rozmowa. Jeśli widzisz, że jest jej przykro, to tym bardziej powinieneś pogadać, bo dziewczyna może sobie myśleć, że nie jest dla Ciebie atrakcyjna, a to w niczym nie pomoże. Powodzenia!

  36. Miś

    Listopad 23, 2015 at 10:34 am

    Witaj Rafał! Niedawno poznałem dziewczynę z którą zaczęliśmy rozmawiać o „tych” sprawach. Kiedy przyszło co do czego i kiedy zaczynaliśmy pieszczoty nie miałem żadnego problemu z osiągnięciem wzwodu (był już po kilknastu sekundach jak poczułem jej dotyk). Czasami nawet jak tylko leżymy obok siebie nic nie robiąc czuję jak „mały” nabiera rozmiarów :). Lecz kiedy zaczynaliśmy przechodzić do rzeczy i miało dojść do penetracji wzwód zaczynał ustępować i później prawie niemożliwym było jego przywrócenie. Dodam, że jest to moja pierwsza dziewczyna i nigdy wcześniej nie uprawiałem seksu więc byłem troszeczkę zestresowany. Chyba nie muszę opisywać jak się wtedy czułem… Było mi strasznie przykro i najchętniej zapadłbym się pod ziemie. Wcześniej dużo się masturbowałem (zdarzało się nawet 2 razy dziennie) a przed próbą współżycia zdarzyło się 3 dni z rzędu. Zaprzestałem całkowicie oglądać porno odkąd zaczęliśmy się razem spotykać. Żadnych zdjęć, żadnych filmików. Bardzo mi na niej zależy i nie chcę jej zawieść a widzę, że też jest jej przykro kiedy nic z tego nie wychodzi. Postanowiłem przestać się masturbować i jestem bardzo zdeterminowany także nie powinno z tym być problemu. Czy jest jeszcze coś na co powinienem zwrócić uwagę? Czy powstrzymanie się od masturbacji wystarczy?

  37. Rafał Sachanowicz

    Październik 30, 2015 at 6:05 pm

    Witaj ponownie :) Nie chcę się tutaj bawić w specjalistę od związków, dlatego napiszę tylko parę słów. Jeśli Twój facet nie ma problemów, by sam sobie dogadzać, to nie jest impotentem. Pamiętaj również, że problem nie leży w Tobie, lecz w nim. Facet, który się tak zachowuje będąc w zdrowym związku jak najbardziej powinien szukać pomocy, ale wpierw sam musi przyznać się do tego, że problem istnieje. Cała ta sytuacja przypomina mi próbę pomocy alkoholikowi. Twój parter nie widzi problemu, który wyniszcza Ciebie i jego, a Ty próbujesz działać, podczas gdy to on powinien coś z tym zrobić.

  38. Momo

    Październik 29, 2015 at 1:28 pm

    Witaj Rafał :) Dziekuje za odpowiedz, a co tego faceta, to on dawmo po 40-stce, a ja jestem dużo młodsza od niego, zależy mi na nim, ale mam wrażemie, że jemu chodziło tylko o to by się sprawdzic czy będe umiała go podniecic, mysle ze on teraz szuka albo nawet znalazl kogos innego, bo ze mna pewnie nie bylo tak jakby chcial, w ogole w czasie sexu bardzo długo to trwało zanim miał wytrysk, czy może miec problemy z impotencja? On bardzo czesto sam sie zaspokaja, nawet kilka razy w tyg, sprawia mu to dużą przyjemność niz z kobietą, czy uda mu się poznac w koncu kobiete ktora go zaspokoji, czy musi podjąc leczenie

  39. Rafał Sachanowicz

    Październik 28, 2015 at 2:41 pm

    Może nie tak oficjalnie? Po prostu Rafał jestem :) Nie znając dokładnie danej osoby mogę tylko gdybać, jednak przypuszczam, że chodzi o kogoś młodego.
    Jeśli gość często sam sobie robi dobrze, to już wiesz, że może mieć rozregulowany organizm (dopamina). Dodatkowo nigdy nie będziesz dla niego tak ciasna jak własna ręka, a to przekłada się na mniejsze doznania i w efekcie słabsze erekcje. W wielu przypadkach dochodzi jeszcze fakt, że prawdziwa kobieta nie wygląda jak gwiazda porno. Inna możliwość to zwykły stres, jeśli to są wasze początki.
    Czy możesz na ten temat porozmawiać?
    Wszystko zależy od Waszych relacji. Do pewnego momentu (szczególnie na początku) facet traktuje kobietę jak „przeciwnika”, któremu nie chce pokazywać słabości, a niestety problemy łóżkowe bardzo drażnią męskie ego. W takiej sytuacji rozmowa zapewne zakończy się pogorszeniem całego tematu.
    Jeśli jednak macie dobre relacje i zależy Ci na tej osobie, to warto porozmawiać.
    W innym przypadku pamiętaj, że na pewno znajdzie się 10 innych mężczyzn, którzy sprawią, że w łóżku poczujesz się najseksowniejszą kobietą na świecie.

  40. Momo

    Październik 27, 2015 at 3:06 pm

    Witaj Rafał Sachanowicz! Mam pytanie, bo znam kogos, kto ma zaburzenia w czasie seksu, chodzi mi o erekcje, nie wiem czy to impotencja, czy wina w tym, że sam robi sobie dobrze, bo robi to bardzo czesto. Czy moge z nim o tym porozmawiac, czy raczej nie poruszac tego tematu? Tak w ogole jestem kobieta, w czasie sexu z nim czulam sie zle, bo myslalam, ze go nie podniecam, ale czytalam duzo o tym i chyba tu no mnie nie chodzi. Co mam robic?

  41. Rafał Sachanowicz

    Wrzesień 26, 2015 at 9:02 pm

    Hehe niedługo będzie mógł uczyć innych na te tematy ;) Ja osobiście chyba odpuściłbym sobie dojenie, bo może trafić się dzień, że zabraknie Ci siły woli. Swoją drogą większość mężczyzn nie bawi się w takie rzeczy i jakoś żyją. Także nie przejmuj się zbytnio tym tematem.

  42. Seba

    Wrzesień 26, 2015 at 10:18 am

    Witam,z tej strony ponownie ja.Nadal jest wszystko tak jak bylo czyli 0 masturbacji i pornografi.Obecnie jestem w okresie „flatline” czyli moj penis jest martwy potocznie mowiac ;),ale wlasnie mam zapytanie co do wspomnianego przez ciebie dojenia.Czy podcxas resetu jest to dobre,gdyz rozne chodza opinie.Chcialbym
    Wzmocnic tkanki penisa,dzieki temu cwiczeniu jak juz wspominalem,ale wlasnie obawiam sie czy to moze miec negatywny wplyw na moj” reset” Co o tym sadzisz?

  43. Rafał Sachanowicz

    Wrzesień 14, 2015 at 7:40 pm

    No widzę, że chyba tak trochę kombinowałeś, by mieć jakieś logiczne usprawiedliwienie dla dotykania się :) Odpocznij sobie od tego, aż wszystko samo wróci do normy. Wytrwałości życzę!

  44. Seba

    Wrzesień 13, 2015 at 2:24 pm

    Edging u mnie nie przebiegal w 100% erekcji.Postanowilem go zaprzestac,cwiczylem rowniez jelw (dojeni),ale musialem stawiac erekcje na te conajmniej 50% z trudem..mysle,ze najlepszym rozwiazniem dla mnie poza rozlaka od porno bedzie zaprzestanie edgingu oraz innych form dotykania penisa,do czasu az penis sie zregeneruje.Mam nadzieje,ze 100% erekcje wroca: )

  45. Rafał Sachanowicz

    Wrzesień 8, 2015 at 7:51 pm

    Hej, na wstępie gratuluję siły woli! Nie każdemu się to udaje. Odnośnie „edgingu” ryzykowna zabawa, bo zapewne przyjdzie dzień, kiedy Cię poniesie. Druga sprawa to pamiętaj, że już sam fakt poszukiwania filmów może uwalniać dopaminę. Musisz sobie również szczerze odpowiedzieć, czy nie traktujesz edgingu jako wymówki do solowych zabaw. W okresie resetu powinno się całkowicie unikać tych spraw, jednak osobiście nie zmagałem się z tym problemem, więc nie mogę przekazać Ci zbyt wielu osobistych doświadczeń. Jeśli bardzo chcesz zadbać o dopływ krwi do Twojego przyjaciela, to wydaje mi się, że tutaj wystarczy Ci ćwiczenie zwane potocznie dojeni (nazwa w skrócie wyjaśnia ćwiczenie). Odnośnie tantry super pomysł, że postanowiłeś lepiej poznać swoje ciało na pewno wyjdzie Ci to na plus. Powodzenia :)

  46. Seba

    Wrzesień 6, 2015 at 5:33 pm

    Cześć Sachan ! Nie ogladam porno już od jakiegoś czasu.Postanowiłem rzucić,że względu na źle skutki jego oglądania (osłabiona erekcja,spadek dopaminy,wzrost prolaktyny).Mam następujące pytanie co sadzisz o tzw Edgingu ? Czyli masturbacji bez wytrysku w celu zwiększenia wytrzymałości oraz poprawy erekcji (ze względu na dostarczenie lepszej krwi oraz substancji odzywczych)? Bez wytrysku rzecz jasna :) Od jakiegoś czasu interesuje się tantra. Pozdawiam

  47. Kamil

    Sierpień 11, 2015 at 7:26 pm

    Dobrze piszesz! Brawo!

  48. Rafał Sachanowicz

    Sierpień 4, 2015 at 11:29 am

    Z tym odstresowaniem, to przypomniała mi się pewna scena z filmu „Wilk z Wall Street” :) Masturbacja faktycznie wydaje się być pigułką na stres, którą zawsze ma się pod ręką. Teraz kwestia, czy człowiek z niej korzystać. :)

  49. dze

    Sierpień 4, 2015 at 10:46 am

    Ha ha ha… gdybym dostał taki artykuł 20 – 25 lat temu… :) Chociaż, jak sobie siebie i swoje otoczenie przypominam z tamtych czasów, to oczywistym się staje, że to była jedyna odskocznia, substytut narkotyku czy zabawy na jaki mogłem sobie pozwolić i dzięki któremu byłem w stanie przetrwać jako młody, biedny i całkowicie zakompleksiony człowiek bez wsparcia ze strony rodziny.
    Tak czy inaczej – bardzo dobry artykuł zwracający uwagę na różne aspekty zagadnienia, chociaż pomijający element odstresowania :)
    Pozdrawiam!

  50. Rafał Sachanowicz

    Lipiec 27, 2015 at 11:50 am

    Nocny wytrysk to naturalny mechanizm ciała na „rozładowanie” i nie ma w nim nic złego.

  51. JAsiek

    Lipiec 26, 2015 at 10:37 pm

    No dobrze a co jeśli się nie masturbuje a np. ma się nocne wytryski ?

  52. Rafał Sachanowicz

    Maj 3, 2015 at 4:41 pm

    Wiesz co, czytałem kilka razy Twój komentarz i nawet nie wiem, co Ci odpisać.

    Wchodzisz do czarnego pokoju i krzyczysz, że jest on biały, a później stwierdzasz jakieś oczywiste fakty, że hormony mają wahania dobowe.

    Jakbyś się zainteresował tymi „bzdurami”, to wiedziałbyś, że nie chodzi o testosteron, lecz dopaminę.

    PS. NADMIAR masturbacji nie jest szkodliwy? Powiedz to wszystkim młodym mężczyznom, którzy dorobili się problemów na tym tle.

  53. Ana

    Maj 3, 2015 at 2:54 pm

    Bzdury, masturbacja nie jest szkodliwa. Po normalnym seksie też opada poziom testosteronu, ale potem się odbudowuje. W ogóle poziom hormonów podlega wahaniom, nawet zależnie od pory dnia. Różni idioci przez wieki wymyślali bzdury o masturbacji i dlatego powstało wokół niej mnóstwo mitów. Ale to są tylko bzdury.

  54. Rafał Sachanowicz

    Kwiecień 20, 2015 at 8:18 am

    No właśnie tak wygląda cały mechanizm uzależnienia. Potrzebujesz coraz silniejszych bodźców, by otrzymać ten sam poziom ekscytacji :)

  55. marcin

    Kwiecień 19, 2015 at 7:34 pm

    Z tą stymulacją to też różnie bywa. Wciąż pamiętam swój poziom ekscytacji, gdy zobaczyłem pierwsze gołe zdjęcie w jakiejś gazetce. A teraz pornusy? Zieeew :D

  56. Rafał Sachanowicz

    Kwiecień 19, 2015 at 8:46 am

    Obecnie mam sporą listę tematów czekających na opisanie, więc nie wiem czy będę jeszcze wracał do masturbacji. Generalnie chodziło mi o to, że za pomocą gazet ciężko było o tak mocną stymulację (skoki dopaminy), jaką dziś zapewniają filmy.

  57. Pegaz

    Kwiecień 18, 2015 at 5:25 pm

    „Niestety dzisiejsza pornografia nie jest tym samym, co statyczne zdjęcia, z których „korzystały” poprzednie pokolenia, a ludzki mózg nie zdążył jeszcze dostosować się do tych zmian. W efekcie coraz większa liczba mężczyzn skarży się na problemy, które są efektem nadużywania filmów pornograficznych. Z tego powodu postanowiłem napisać coś dla wszystkich „jednorękich bandytów”, którzy chcą wiedzieć czy masturbacja jest szkodliwa. Szczególnie w połączeniu z filmami…” to twój cytat, piszesz bardzo ciekawie, fajnie jak byś rozwinął ten temat, ciekawi mnie to o tych statycznych zdjęciach i lekkim (soft) porno poprzednich pokoleń a dzisiejszym porno itp..

  58. Rafał Sachanowicz

    Marzec 19, 2015 at 10:35 pm

    No oczywiście masz tutaj rację i takich „wyjątków” można podać znacznie więcej. W przedostatnim akapicie zaznaczyłem, że zabawy solo nie są jakimś największym złem. Wszystko jest kwestią umiaru, a tutaj szczególnie osoby młode mają problem. Właśnie z myślą o nich powstał ten wpis. Osoba dorosła ma zazwyczaj ciut więcej oleju w głowie :) Pozdro!

  59. marcin

    Marzec 19, 2015 at 10:24 pm

    Wszystko pięknie teoretycznie, ale… Wyobraź sobie sytuację: masz od 17 lat tę samą partnerkę, która ma ochotę 1-2 razy w miesiącu, ponieważ leki antydepresyjne zabijają jej libido. Nie chcesz jej zdradzać. Co pozostaje?

  60. Rafał Sachanowicz

    Luty 26, 2015 at 8:33 am

    Wytrwałości życzę!

  61. celjestblizejnizmyslisz

    Luty 26, 2015 at 4:13 am

    Mistrz i mentor 100% prawdy, kazde słowo media celowo promują hasła że masturbacja to nic złego bo na tym zarabiają. Wiedzą jaką krzywdę wyrządzają i jest im to na rękę, a w tym świecie musisz umieć czysto patrzeć bo polegniesz ” Idź cały czas do przodu bo nie da się zawrócić ” Pozdrawiam wszystkich nie poddawajcie się ja też walczę.

  62. Rafał Sachanowicz

    Styczeń 30, 2015 at 7:48 pm

    Super, że już czujesz pozytywne zmiany! Życzę Ci wytrwałości, bo tego będzie Ci trzeba :)

  63. Grzesiek

    Styczeń 30, 2015 at 6:54 pm

    Dzięki, podbudowałeś mnie. Nie wiem do końca czy rozwinęła się u mnie jakaś fobia, ale ostatnio trochę zamknąłem się sobie. Brakowało mi energii. Po przeczytaniu Twoich artykułów myślę, że przyczyną może być masturbacja. Teraz testuję Twoją technikę 30 dni i zobaczymy :), ale już widzę różnicę. Dzięki i pozdrawiam.

  64. Rafał Sachanowicz

    Styczeń 30, 2015 at 8:42 am

    Kolego, jakbyś rzucił okiem na zagraniczne fora to istnieje MASA przypadków, gdzie porządny „reset” systemu nie tylko zmniejszał fobie, ale całkowicie je eliminował, a pewność siebie po prostu szczytowała. Pozdrawiam R.

  65. Grzesiek

    Styczeń 29, 2015 at 8:43 pm

    Wspomniałeś w artykule, że osoby, które się masturbują często mają również fobie społeczną. Uważasz, że masturbacja ma jakiś wpływ na rozwój fobii? I czy zaprzestanie „samogwałtu” może w pewien sposób przyczynić się do zmniejszenia objawów fobii, a co za tym idzie zwiększenia pewności siebie?

  66. Rafał Sachanowicz

    Grudzień 28, 2014 at 6:13 pm

    Dzięki za pozytywne słowa! Również życzę wejścia z hukiem w nowy rok :)

  67. Jakub

    Grudzień 28, 2014 at 5:30 pm

    Bardzo dobry blog! Podziękowania, gratulacje i wszystkiego dobrego w nowym roku!!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *