Męskie Zdrowie

3 Rzeczy, W Których Warto Naśladować Przodków

By  | 
męska dieta

Foto: Lord Jim

Żyj jak jaskiniowiec i rozwijaj swój męski potencjał!

Chociaż jaskiniowcy nie dysponowali wiedzą z zakresu treningu siłowego, żywienia czy zdrowego trybu życia, to jednak radzili sobie w tych dziedzinach znacznie lepiej niż typowy człowiek współczesnej ery.

Ich ciała były silne i sprawne, a do tego wolne nadwagi czy męskich piersi. Dlatego chcę Ci pokazać kilka „prymitywnych” zachowań, które warto skopiować od naszych włochatych przodków, by poprawić swoją formę.

MĘSKA DIETA

Czym się żywili jaskiniowcy, tak naprawdę wiedzą tylko oni.

Obecnie toczy się zażarta walka na ten temat między dwoma obozami żywieniowymi, czyli zwolennikami diet typu paleo oraz wegetariańskiej. Jednak nawet nie mam zamiaru wchodzić w ten kocioł.

Na nasze „męskie” potrzeby dużym z marginesem bezpieczeństwa zakładam, że było to naturalne jedzenie jak owoce, warzywa, orzechy, nasiona oraz upolowane mięsko.

Oczywiście nikogo nie namawiam w tym miejscu do diety low-carb.

Chcę jedynie zwrócić uwagę na to, by głównie spożywać naturalne jedzenie, którym żywiono się w poprzednich pokoleniach.

Rzecz jasna mówię tutaj o większości posiłków, gdyż raz na jakiś czas nie widzę powodu, by nie zgrzeszyć. W końcu wszystko jest dla ludzi.

Czego jeszcze jaskiniowcy nie robili w swojej diecie?

Na pewno nie jedli co dwie, trzy godziny i nie nosili ze sobą szejka białkowego.

Swoją drogą na temat 5 posiłków dziennie pisałem w tym miejscu.

Jaskiniowcy nie zaczynali również dnia od śniadania w postaci płatków owsianych.

Z dużym prawdopodobieństwem możemy przyjąć, że nie mieli oni dostępu do jedzenia zaraz po przebudzeniu, a ich pierwszy posiłek wypadał dopiero po „treningu”, którym było polowanie na zwierzynę.

Na szczęście nie zdawali oni sobie sprawy, że trening bez jedzenia zjada mięśnie. Takie rzeczy możliwe są tylko dzisiaj ;)

MĘSKA PSYCHIKA

Widzisz, prawda jest taka, że za większość Twoich problemów odpowiada tylko jeden czynnik i jest nim właśnie stres.

Co prawda nie da się całkowicie usunąć tego czynnika z życia, ale jak najbardziej możesz nauczyć się walczyć z nim.

Oczywiście przez jakiś czas możesz to wszystko olewać, ale w końcu „strzeli” Twój bezpiecznik, a wtedy mocno się zdziwisz ilością problemów, jakie pojawią się w Twoim męskim życiu.

W tym przypadku jaskiniowcy mieli znacznie łatwiej, gdyż ich głównym problemem były tylko dwa źródła stresu. Stres wynikający z braku jedzenia oraz stres wynikający z ucieczki przed drapieżnikiem.

Wtedy też mechanizm „walcz lub uciekaj” naprawdę miał sens. Dziś niestety staje się on najczęściej naszym wrogiem.

MĘSKA AKTYWNOŚĆ

Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, to tutaj naprawdę wiele możemy nauczyć się od naszych przodków. Dlatego podzieliłem ten temat na kilka sekcji.

Trening siłowy

Chyba jedną z głównych aktywności fizycznych każdego jaskiniowca było dźwiganie ciężarów. Upolowana zwierzyna czy materiały potrzebne do budowy schroniska tworzyły jego naturalną siłownię.

Dziś naszą zwierzynę bez wysiłku zdobywamy w marketach i transportujemy w koszyczku z kółkami, gdyż coraz więcej osób woli wybrać taką leniwą opcję dla kilku produktów, niż dźwigać koszyk i walczyć z grawitacją.

Później „zdobyta” żywność najczęściej ląduję w bagażniku samochodu, a cały wysiłek polega na załadowaniu wszystkiego do lodówki.

Właśnie dlatego tak ważne jest włącznie do dzisiejszego stylu życia treningu siłowego, który nie tylko poprawia wygląd, ale również podkręca pływające w ciele męskie hormony.

Trening anaerobowy

Dynamiczne sprinty za zwierzyną były obok treningu siłowego chlebem powszednim dla typowego jaskiniowca. Tobie również polecam czasem „zapolować na zwierzynę” i wykonać serię krótkich sprintów przeplatanych spokojnym spacerem. W ten sposób świetnie stymulujesz ciało do budowania mięśni i wytapiania tłuszczu.

Trening funkcjonalny

Chciałbym również zwrócić uwagę na fakt, że nasz przyjaciel jaskiniowiec nie czuł potrzeby wykonywania nienaturalnych ćwiczeń jak brzuszki oraz nie potrzebował do uzyskania świetnej formy żadnych kosmicznych urządzeń, które zapełniają większość siłowni.

Jego „trening” opierał się na naturalnych ruchach jak:

  • rzucanie dzidą,
  • podciąganie się na gałęziach,
  • podnoszenie ciężarów z ziemi,
  • spacerowanie pod wzniesienie
  • pchanie i ciągnięcie ciężkich przedmiotów,
  • transportowanie ciężarów trzymanych nad głową.

Taki naturalny zestaw ruchów sprawiał, że mieli oni równomiernie rozwinięte ciała. Zestaw dyskotekowy został wymyślony dopiero w naszych czasach :)

Dodatkowo jaskiniowcy nie używali żadnych „wzmacniaczy” uchwytu, więc byli mniej narażeni na różnego rodzaju kontuzje, gdyż wszystko było ograniczone przez najsłabsze ogniwo, czyli chwyt.

Pisząc o tej całej naturalności przypomniała mi się pewna zabawna historia.

Opowiadał ją jakiś gość, który poleciał na Filipiny i poszedł grać z tamtejszymi mężczyznami w kosza. Wszyscy grali bez butów, gdyż jest to normą w tym kraju, a on jako jedyny miał na sobie sportowe buty. Co się stało? Jak już się domyślasz jedyną osobą, która skręciła sobie kostkę podczas tego meczu, był nasz posiadacz sportowych butów :)

Wnioski z tej sekcji? Gorąco zachęcam Cię do rezygnacji z ćwiczeń izolowanych i skupienia się na naturalnych ćwiczeniach złożonych, które angażują do pracy większą ilość mięśni.

Pompki, podciąganie, przysiady, wykroki, martwy ciąg czy wyciskanie na barki to ćwiczenia, które powinny być solidnym fundamentem Twoich treningów.

Te naturalnie ruchy nie tylko zmniejszają ryzyko kontuzji, ale również rozwijają siłę przydatną w codziennym życiu.

Aktywny odpoczynek

Jednym z wymogów do przetrwania w czasach prehistorycznych była regularna zmiana siedlisk. Jeśli w jakimś miejscu zaczynało brakować pożywienia, to stado wiedziało, że nadszedł czas poszukiwań nowego domu.

Co prawda nie mam zamiaru namawiać Cię do wielodniowych spacerów, ale popularne 10 tysięcy kroków dziennie wypadałoby, żebyś robił.

SŁOWO NA KONIEC

Mam nadzieję, że po tym artykule zechcesz obudzić w sobie naturę jaskiniowca i wprowadzisz do swojego życia chociaż część przedstawionej wiedzy.

Wyluzuj, śpij dobrze, jedz z głową, ruszaj się i żyj…

Powodzenia!

PS. Jeśli chcesz zacząć, ale nie wiesz jak, to koniecznie rzuć okiem na moją gotową listę zakupów.

dieta dla mężczyzn

6 Comments

  1. Rafał Sachanowicz

    Luty 19, 2016 at 10:31 pm

    Haha ten temat palenia mięśni będzie się za mną ciągnął :) Szanuję Twoje zdanie i nie będę wciskał swoich przekonań. Czy obalam bezpodstawnie? Twierdzę to na podstawie WŁASNYCH doświadczeń. Odkąd ważyłem 62 kg KAŻDY trening wykonywałem na pusty żołądek bez żadnych bcaa czy proszków proteinowych przed. Jednak wbrew „logice” zwiększyłem wagę o parę kilogramów, zwiększyłem obwody np. ramionach, a brzuch pozostał bez zmian. Czy trenując w porze wieczornej miałbym lepsze wyniki? Tego nie wiem, ale wiem, że znacznie lepiej trenuje mi się na pusty żołądek. Dostarczanie kalorii i dbanie o utrzymanie mięśnie będąc kulturystą na pewno jest trudniejsze, ale to już inna para kaloszy i jak zapewne zauważyłeś ten blog nie jest dla kulturystów :) Pzdr

  2. Michał

    Luty 17, 2016 at 3:08 pm

    „Na szczęście nie zdawali oni sobie sprawy, że trening bez jedzenia zjada mięśnie. Takie rzeczy możliwe są tylko dzisiaj ” –> zbyt łatwo bezpodstawnie „obalasz” mity, problem spalania mięśni w praktyce dotyczy głównie około 120 kilowych gór mięcha, ale istnieje. Jaskiniowcy nie budowali takich mięśni, bo one są choćby nie praktyczne ;) wyobraź sobie Pudziana (z czasów strong-man) jak pędzi pół kilometra za mamutem :D. Druga sprawa , spróbuj nie jeść przy diecie typu 4 400 kalorii jednego dnia i nadrobić to drugiego… powodzenia. A to że 80 kilowe oseski bezsensownie naśladują 130 kilowych potworów to już inna sprawa…

  3. Rafał Sachanowicz

    Marzec 22, 2015 at 10:37 am

    Cześć. Nie jestem lekarzem i nie będę zgrywał kogoś takiego. Napisałeś, że masz testosteron w normie i szeroką miednicę. Nie wiem, dlaczego na podstawie tych danych podejrzewasz się o wspomnianą chorobę. Problemy z budowaniem mięśni ma mnóstwo osób, bo często zawyżają ilość spożywanych kalorii w swoich obliczeniach, a później zwalają wszystko na szybki metabolizm :) Moim zdaniem zamiast gdybać, zrób sobie badanie, które da Ci jasną odpowiedź. Jeśli tego nie zrobisz, a tylko będziesz siedział i o tym myślał, to umysł zacznie sabotować wszelkie Twoje działania i może zadziałać tzw. samospełniająca się przepowiednia. Jakbyś miał więcej pytań, to odezwij się na maila.

  4. corby

    Marzec 22, 2015 at 9:56 am

    Cześć, pewnie znasz temat jak mało kto !!! Mam dużą miednicę i problem ze zbudowaniem masy mięśniowej. Badałem testosteron i wynik wyszedł mi 4.97 a norma to 2,8-8. Boje się, ze mam zespół klinefeltera. Wiesz coś moze o tej chorobie?

  5. Rafał Sachanowicz

    Marzec 22, 2015 at 9:24 am

    Racja, trafna uwaga. Feromonami pewnie waliło od nich na kilometr ;)

  6. jaro400

    Marzec 22, 2015 at 9:08 am

    Jeszcze można by dodac. że jaskiniowcy mało się myli, nie wprowadzali tyle przez skórę złej chemii.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *